Malowanie dowolnej powierzchni wiąże się z doborem odpowiednich farb, które nieodpowiednio przechowywane mogą stracić swoje właściwości kryjące. Źle zamknięta puszka szybko spowoduje ich zaschnięcie, a taka farba będzie także wyjątkowo trudna do nałożenia. W takim przypadku jedynym rozwiązaniem, poza oczywiście zakupem nowej, będzie zastosowanie rozpuszczalnika, inaczej nazywanego rozcieńczalnikiem. Jest to substancja zmniejszająca lepkość i gęstość farby, a poza tym nadaje się także do usunięcia jej resztek z pędzla, choć lepiej użyć w tym celu benzynę ekstrakcyjną.

Podstawową zasadą przy wyborze rozpuszczalnika, jest dokładne dopasowanie go do rodzaju farby. Jeśli tego nie dopilnujemy, to możemy doprowadzić do pogorszenia jej przyczepności, a nawet do tzw. zważenia się, co spowoduje, że nie będzie nadawała się do użycia. Wśród dostępnych na rynku rozcieńczalników można wyróżnić ich kilka podstawowych rodzajów, według których można dobrać je do naszych potrzeb. Najczęściej wybieramy po prostu wersję uniwersalną, która nadaje się do farb ftalowych, celulozowych, poliwinylowych, a nawet chemoutwardzalnych. Taki rozpuszczalnik sprawdzi się przy większości prac, ale już zupełnie innego będą wymagały lakiery nitro czy farby epoksydowe. Kiedy nie wiemy, jaka odmiana pasuje do konkretnego rodzaju farby, to lepiej uniknąć niewłaściwego wyboru i zasięgnąć opinii pracownika sklepu czy poszukać stosownych informacji na stronach internetowych producentów rozpuszczalników.